Aktywne głośniki komputerowe Audioengine A2+ – Hi-Fi na Twoim biurku

Patryk
Patryk 12 Min Read

AKTUALIZACJA 17.07.2022

GŁOŚNIKI TE SŁUŻĄ MI JUŻ BLISKO DWA LATA I JESTEM Z NICH NADAL BARDZO ZADOWOLONY. ICH DŹWIĘK ROBI NIEZMIENNIE WRAŻENIE NA NASZYCH GOŚCIACH – SZCZEGÓLNIE, ŻE ICH GABARYT JEST DOŚĆ NIEPOZORNY.

W MIĘDZYCZASIE POJAWIŁ SIĘ TEŻ POLSKI DYSTRYBUTOR MARKI AUDIOENGINE, DLATEGO MOŻECIE KUPIĆ JEJ PRODUKTY W WIELU SKLEPACH W POLSCE, M.IN. W SKLEPIE INTERNETOWYM MP3 STORE.

TO WŁAŚNIE POLSKI DYSTRYBUTOR PRZYSŁAŁ MI OSTATNIO SUBWOOFER AUDIOENGINE S8 DO ROZSZERZENIA BIURKOWEGO ZESTAWU. JAK ON SIĘ SPRAWDZA? PRZECZYTAJCIE!

Muzyka zawsze była bardzo ważnym elementem mojego życia. Ojciec zaraził mnie od wczesnych lat muzyką symfoniczną. Zaczęło się od Bolero Ravell’a, które szybko stało się przepustką do świata muzyki filmowej, której jestem wielkim fanem już ponad 30 lat. Gatunek ten bywa jednak bardzo wymagający dla sprzętu grającego, co spowodowało, iż szybko zacząłem przywiązywać do tego dużą wagę.

Z tego też powodu, budując idealne stanowisko pracy przy komputerze, nie mogłem pominąć tematu głośników komputerowych. Dlaczego wybrałem głośniki Audioengine A2+ Wireless stosunkowo mało znanej w Polsce amerykańskiej marki i czy sprostał on moim niemałym oczekiwaniom? Odpowiedź na te pytania znajdziesz poniżej.

Muzyka a praca

Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje. Różne badania wykazują jednoznacznie, że pomaga ona także w pracy. Nie bez powodu zatem w większości biur w Polsce gra jakaś stacja radiowa, która jest często kompromisem na różne gusta muzyczne w kilkuosobowym pomieszczeniu. Natomiast pracując w open space sięga się raczej po słuchawki, które z ograniczają kontakt z innymi pracownikami oraz potrafią być uciążliwe przy 8-godzinnym dniu pracy. Gdy jednak ma się własne biuro, to można sobie pozwolić na głośniki oraz muzykę, która nam najbardziej odpowiada.

Tak jest w moim przypadku. Często sięgam po muzykę, głównie przy pracy kreatywnej. Nie chciałem jednak szukać miejsca na wzmacniacz i głośniki czy nawet kompaktową wieżę dobrej jakości. Moje biurko stoi pod ścianą, więc takie rozwiązanie byłoby mało praktyczne. Poza tym mając biurko z elektryczną regulacją wysokości chciałem, aby głośniki stały na nim i się przesuwały wraz blatem (i moją głową). W ten sposób doszedłem do tego, że najlepszym rozwiązaniem będą możliwie kompaktowe aktywne głośniki, czyli takie z własnym zasilaniem. To kryterium spełnia praktycznie każdy głośnik komputerowy, ale w moim przypadku oprócz subiektywnego poczucia estetyki dochodzimy do jakości dźwięku.

Kiedy głośnik to narzędzie pracy

Dobra jakość dźwięku, wydobywającego się głośników, nie jest ważna tylko dla melomanów. Jest ona kluczowa przede wszystkim w zawodach kreatywnych. W naszym przypadku jest to montowanie filmów na nasz kanał na YouTube. Zauważ, że profesjonalne monitory komputerowe, takie jak mój MSI Prestige Ultrawide, w ogóle nie mają wbudowanych głośników. Dlaczego? Bo to jest dedykowane narzędzie pracy. Ich konstruktorzy wiedzą, że obrabiając na nim np. wideo potrzebujesz dobrych głośników, gdzie te wbudowane w monitorze to tylko półśrodki. I tak przechodzimy do jeszcze węższej kategorii aktywnych głośników Hi-Fi, do których głośniki Audioengine A2+ zdecydowanie należy.

Jak brzmią aktywne głośniki komputerowe Audioengine A2+

Zacznijmy może od najważniejszego – jak to gra. Otóż będąc po dość rozległym researchu, w trakcie przygotowania się do tego elementu mojego projektu, czyli zbudowania idealnego miejsca pracy, wiedziałem mniej więcej czego należy się spodziewać po tych głośnikach i wymagania były raczej wysokie. Miałem jednak w tyle głowy, że każde ucho jest inne, więc odczucia (i preferencje muzyczne) jednej osoby mogą zasadniczo różnić się od drugiej. Okazało się jednak, że sprzęt sprostał moim oczekiwaniom, a nawet je przewyższył.

Dźwięk jest przede wszystkim bardzo czysty i budujący dość szeroką scenę muzyczną. Już niejednokrotnie byłem zadziwiony tym, ile „hałasu” może narobić mała konstrukcja. 60 watowe aktywne głośniki komputerowe Audioengine A2+ tylko mnie utwierdziły w przekonaniu, że rozmiar w głośnikach ma mniejsze znaczenie niż wiedza jego konstruktorów. Jako że muzyka ma być dla mnie tłem a nie dominantą, to ustawiłem na głośnikach zaledwie 50% głośności i resztę reguluję już z poziomu mojej klawiatury Logitech.

To, co mi się bardzo w tych głośnikach podoba, to ich neutralne brzmienie. W przeciwieństwie do wielu głośników komputerowych w tych gabarytach, nie postawiono tutaj przede wszystkim na mocny bas (choć ten jest dobrze wyczuwalny) tylko na średnie tony, które są delikatnie ciepłe. Dzięki temu idealnie słucha się nie tylko dialogu (wszelkiego rodzaju podcastów i audiobooków), ale także preferowanej przeze mnie muzyki symfonicznej.

Urzekło mnie krystalicznie czyste brzmienie zarówno moich ulubionych kompozycji Hanza Zimmera z jego koncertu w Pradze czy też Hotelu California w z koncertu Eagelsów z 1997 roku słuchanego przez TIDAL Master. Mam też nie lada porównanie, jako że oba koncerty posiadam także kolejno na płycie Blu-Ray z dźwiękiem Dolby Atmos i DVD ze ścieżką muzyczną DTS i słuchałem ich na sprzętach najwyższej klasy. Słucham tych utworów kilkadziesiąt lat w różnych wersjach, dlatego znam każdy ich niuans. Słuchając ich na Audioengine A2+ żadnego z nich mi nie zabrakło.

Wbudowany wzmacniacz DAC pracuje na próbkowaniu 16bit/48kHz, co jest tożsame z jakością płyt CD czy też Tidal Hi-Fi. Oznacza to, można już myśleć o przejściu ze Spotify na Tidal Hi-Fi, bo tę różnicę na tych głośnikach komputerowych już usłyszysz.

Konstrukcja głośników Audioengine A2+

Głośniki są wykonane z formie klasycznej kostki, która jednak jest wykończona w bardzo nowoczesny i minimalistyczny sposób. W przypadku mojego modelu jest to satynowa czerń współgrająca z ultramatowym blatem akrylowym od firmy Sklejbud. Dostępne są jeszcze lakiery połyskowe: biały oraz czerwony. Głośniki mają zaledwie 15 cm wysokości i 10 cm szerokości oraz zaokrąglone kanty. Nie posiadają żadnej siatki ochronnej, co mi bardzo odpowiada, bo ja zawsze wolałem odkryte membrany. Te w modelu A2+ są wykonane m.in. w włókien aramidowych (takich jak kevlar wykorzystywany do produkcji kamizelek kuloodpornych). Z przodu nie ma także żadnej diody, pokrętła, ani też przycisku. W ten sposób powstał kompaktowy monolit, który jest ozdobą każdego biurka.

Opcjonalnie można dokupić do głośników dedykowane im podstawki DS1 z gumy sylikonowej, które oprócz eliminowania drgań głośników, ustawiają głośnik ku górze. Dzięki temu grają one w kierunku naszej głowy, a nie żołądka. 🙂

Uniwersalność głośników Audioengine A2+

W tylnej części głośników znajduje się ukryty panel, na którym umiejscowione są wszystkie wejścia, wyjścia oraz przełączniki sterujące wbudowanym w nie wzmacniaczem DAC.

Możemy tutaj podłączyć komputer przez złącze USB, dzięki czemu uzyskamy najwyższą jakość dźwięku, omijając zazwyczaj bardzo niskiej jakości kartę muzyczną w komputerze. Możemy także podłączyć urządzenie kablem analogowym, używając złącza chinch. Dodatkowo mamy wyjście analogowe, które pozwoli do głośników podłączyć aktywny subwoofer, by podkreślić niskie tony. Jest także wejście słuchawkowe.

Bluetooth premium w Audioengine A2+ Wireless

Poza tym wszystkim głośniki Audioengine A2+, w posiadanej przeze mnie wersji Wireless, dysponują także modułem Bluetooth i to nie byle jakim. Pracuje on na najnowszym obecnie standardzie Bluetooth 5.0, który zapewnia daleki zasięg, ale także najwyższą dostępną jakość muzyki tą drogą. Głośniki wspierają także, zapewniający wysoką jakość dźwięku, codek aptX i aptX-HD, którego brakuje mi w wielu wysokiej jakości bezprzewodowych urządzeniach muzycznych od głośników, przez słuchawki, aż po amplitunery. Takie podejście do tematu nie dziwi, biorąc pod uwagę, że Audioengine oprócz głośników ma w swojej ofercie także różnego rodzaju wzmacniacze muzyczne i rozwiązania bezprzewodowe dla audio.

Dzięki modułowi Bluetooth możemy głośniki te z powodzeniem wykorzystać także w innej przestrzeni niż tylko na biurku. Idealnie się one sprawdzą np. w kuchni lub małym salonie. Możemy wtedy słuchać muzyki z poziomu naszego smartfona, jak w przypadku każdego innego głośnika Bluetooth. Możemy sparować je tą technologią z głośnikiem Google Nest Mini, dodając im opcję sterowania głosem czy też przez Wi-Fi według standardu Chromecast. Trzeba jednak pamiętać, że głośniki potrzebują własnego zasilania, doprowadzonego do lewego z nich i między sobą komunikują się za pomocą kabla głośnikowego.

Subwoofer Audioengine S8

Jak już pisałem, głośniki komputerowe Audioengine A2+ mają potężny wręcz dźwięk, jak na swój gabaryt. Jednak po dodaniu dedykowanego im subwoofera efekt jest jeszcze lepszy. Muzyka, taka jak mój referencyjny koncert Hansa Zimmera z Pragi, czy też jego Oskarowa Diuna grana z TIDAL nabierają zupełnie innej głębi. Teraz to muzykę można naprawdę poczuć! 😊

Analogicznie do głośników na biurku (oraz jego blatu) subwoofer jest pięknym, czarnym, matowym monolitem. Jest on postawiony na solidnych gumowych nogach, co eliminuje wszelkie drgania. Specjalnie zaprojektowany do tej konstrukcji 8-calowy, kierowany do podłogi głośnik niskotonowy, generuje dźwięk o mocy 125 W RMS.

Daje on na tyle silny dźwięk, iż umieszczony na tyle urządzenia potencjometr mam, podobnie jak w przypadku głośników A2+, przykręcony do połowy. Przy tym zachowuje on świetną precyzję, co na podstawie moich doświadczeń, jest obok wzornictwa, sztandarową cechą marki Audioengine.

Oczywiście subwoofer Audioengine S8 nie jest kompatybilny tylko z głośnikami aktywnymi tego producenta. Możesz go spokojnie podłączyć do każdego zestawu audio, który ma wyjście na subwoofer. Jego piękny wygląd, kompaktowa budowa i wysoka moc powodują, że będzie świetną rozbudową Twojego systemu audio (nie tylko biurkowego).

Co ciekawe, Audioengine ma też w swojej ofercie adapter, który pozwala na połączenie bezprzewodowe pomiędzy subwooferem, a źródłem dźwięku, podobnie jak to ma miejsce np. w bardziej zaawansowanych soundbarach. Jeżeli zatem nie masz miejsca pod swoim biurkiem, to za pomocą tego adaptera, możesz go ustawić gdziekolwiek w swoim pomieszczeniu bez ciągnięcia kabla.

Generalnie, odkąd subwoofer ten jest pod moim biurkiem odkrywam na nowo wszystkie moje playlisty do pracy i ulubione albumy. Jest to idealne uzupełnienie aktywnych głośników komputerowych Audioengine i cały zestaw zdecydowanie rekomenduję 😊.

Podsumowanie

Jeżeli szukasz bardzo dobrego dźwięku w kompaktowej formie, to Audioengine A2+ to zdecydowanie rozwiązanie dla Ciebie. Wbudowany wzmacniacz DAC oraz zaawansowane opcje Bluetooth zapewnią Tobie czyste brzmienie w bardzo wielu scenariuszach.

Dodanie do tego zestawu subwooferta S8 tylko potęguje pozytywne wrażenia, z których będzie zadowolony każdy oczekuje czystego i precyzyjnego brzmienia np. podczas pracy 😉

Jeżeli chcesz sprawdzić głośniki przed zakupem, to możesz je przesłuchać na żywo w jednym z 8 sklepów stacjonarnych MP3 Store. Zalecam jednak najpierw umówić się na odsłuch.

Ten artykuł powstał we współpracy z firmą Audioengine oraz polskim dystrybutorem marki. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jakimi zasadami kierujemy się przy współpracy z markami: KLIKNIJ TUTAJ
Share This Article
By Patryk
Zawodowo od 2006 roku prowadzę firmę konsultingową, w ramach której doradzam różnym podmiotom w zakresie PRu, marketingu oraz innowacyjnych rozwiązań biznesowych. Ale, że nie samą komercją człowiek nie żyje… działam także w III sektorze, gdzie z różnymi partnerami budujemy nowoczesną polską wieś. Prywatnie interesuję się designem, projektując różne formy, użytkowe na własny użytek. Jestem zadeklarowanym gadżeciarzem, koneserem dobrego alkoholu i cygar oraz aktywnie zgłębiam „my usless knowledge” z dziedziny fantastyki – z dużym naciskiem na Ciemną Stronę Mocy. Na co dzień piszę analizy, raporty i oferty, dlatego też postanowiłem też poświęcić się nieco lżejszej literaturze, do której wraz z moją żoną, Izą serdecznie zapraszamy! :-)
Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *