Zielone ściany – efekt WOW w Twoim domu

Patryk
Patryk 9 Min Read

Żywa, zielona ściana w salonie? Dlaczego nie! Jeśli marzy się Tobie efekt WOW w domu lub biurze, to w tym artykule poznasz innowacyjne rozwiązanie, które odmieni wnętrze i nada mu unikatowego charakteru!

Salon jest jednym z najważniejszych pomieszczeń w naszym domu. Tutaj odpoczywamy, podejmujemy gości i często tworzymy kontent na bloga. To przestrzeń widoczna zaraz po wejściu, dlatego długo szukaliśmy pomysłu na każdą ze ścian. Finalnie zdecydowaliśmy się na zieloną ścianę, aby połączyć efekt WOW z żywą zielenią, której w tym pomieszczeniu nie było dotąd wiele. Jaki rodzaj zielonej ściany wybraliśmy i dlaczego wykonanie jej powierzyliśmy firmie Green-Systems? O tym dowiesz się poniżej 😊.

Zielone ściany – co to takiego?

Pojęcie zielonych ścian jest tak naprawdę całkiem szerokie. Możemy montować tak zwane wertykalne ogrody, czyli różnorodne kompozycje żywych roślin rosnących w modułowych doniczkach ustawionych jedna nad drugą. Siedząc przy takiej ścianie można się poczuć trochę jak w dżungli.

Są też ciekawe systemy montażu takich roślin w narożnikach, co zajmuje znacznie mniej miejsca, a jest innowacyjnym sposobem aranżacji takiej przestrzeni jak łazienka czy też sypialnia. To jednak jest rozwiązanie, które podobnie jak „zwykłe” rośliny wymaga pielęgnacji. Nie mając niestety ręki do roślin (druga palma Areka w naszym salonie dogorywa), my postanowiliśmy pójść w kierunku mchu, który jest znacznie łatwiejszy w utrzymaniu.

Tutaj także mamy sporo rozwiązań do dyspozycji. Bardzo popularny jest mech chrobotek, który ma formę sprężystej gąbki. Można go przykleić nie tylko do ściany, ale także mniejszych elementów, jak różnego rodzaju drewniane dekoracje imitujące żywe drzewo. Mamy też mech płaski, który najbardziej przypomina ten spotykany w lasach, tworzący jednolite połacie zieleni. My jednak zdecydowaliśmy się na mech kulisty, który ma bardzo ciekawą trójwymiarową strukturę.

Co ciekawe, prawie każdą z tych rodzajów zielonych ścian można także zamówić w formie obrazu, np. 1 x 0,5 m, co także jest bardzo ciekawym rozwiązaniem.

Wiedząc już co chcemy, szukaliśmy firmy, która byłaby w stanie wykonać taką ścianę. Oczywiście można znaleźć np. na Allegro surowiec do wykonania takich ścian samodzielnie, ale jak się wgłębiliśmy w temat, to okazuje się, że wykonanie wcale nie jest takie proste dla pięknego efektu… Pozostaje również kwestia tego, jakiej jakości produkt tak naprawdę kupimy i w jakim stanie on do nas dotrze. Woleliśmy zatem oddać temat specjalistom.

Dlaczego specjaliści z Green-Systems?

Jako, że mieszkamy pod Poznaniem zaczęliśmy nasze poszukiwania właśnie tutaj. I tak odkryliśmy firmę Green-Systems, która zajmuje się instalacją każdego typu zielonych ścian od ponad 12 lat. Fakt, że ma ona na swoim koncie nie tylko realizacje w domach prywatnych, ale także ogromne instalacje w wymagających przestrzeniach publicznych, jak Termy Maltańskie, przekonało nas do tego, że są to eksperci w swojej dziedzinie. Fakt, że praca ta im ewidentnie sprawia frajdę nie był też bez znaczenia, bo lubimy pracować z ludźmi, którzy podobnie jak my lubią to, co robią😊.

Mech kulisty w naszym domu

Mech kulisty występuje pod różnymi nazwami: mech poduszkowy, mech gąbczasty, mech okrągły. W praktyce jest to kulista gruda ziemi, która z jednej strony jest obrośnięta mchem. Mech taki po zebraniu jest oczyszczony, a czasem może być naturalnie barwiony, by zieleń była bardziej żywa. Następnie jest on poddany specjalnej obróbce, która go niejako hibernuje, by został on dokładnie w takim samym stanie w jakim został zainstalowany.

Oprócz tego, że jest on wyjątkową ozdobą i daje nam możliwość obcowania z naturą w naszych wnętrzach w bardzo nietypowy sposób, mech kulisty ma też szereg innych bardzo ciekawych właściwości:

Łatwość w utrzymaniu

Mech kulisty taki jak nasz jest bezobsługowy! Nie trzeba go podlewać, spryskiwać czy też przycinać. Nie potrzebuje on światła, przez co można go montować praktycznie wszędzie. Jedyne co jest mu potrzebne do życia to wilgotność powietrza na poziomie przynajmniej 40%. My mamy w salonie nawilżacz powietrza, więc przez 2 miesiące, od kiedy jest on z nami, jedyne co trzeba było zrobić to dolać wody do tego urządzenia.

Oczyszczanie powietrza

Mech jest naturalnym i skutecznym oczyszczaczem powietrza. Absorbuje kurz i zanieczyszczenia, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie.

Pochłanianie dźwięku

Mech działa jak profesjonalny panel akustyczny. Absorbuje dźwięki i redukuje pogłos w pomieszczeniu. Ceniąc sobie przestrzeń, w naszym 35-metrowym salonie nie mamy zbyt wielu mebli. Ponad 2/3 jego powierzchni jest pusta, przez co pogłos bywał bardzo zauważalny – szczególnie jak robiliśmy nagrania wideo na bloga. Nasza zielona ściana z mchu, mająca ok. 4 m2, w dużej mierze wyeliminowała ten problem, czego się tak naprawdę nie spodziewaliśmy.

Montaż mchu poduszkowego

Cały proces zaczyna się od projektu. Wybrana przez nas firma Green-Systems jest z Poznania, więc mogliśmy dokonać wizji lokalnej z dokładnym pomiarem naszych niespecjalnie równych ścian budownictwa z wczesnych lat 90-tych. Takie spotkanie się bardzo przydało także dlatego, że mech zaplanowaliśmy na ścianie, na której mamy telewizor w salonie. Ten natomiast jest na dość nietypowym uchwycie, o którym pisaliśmy tutaj. Dlatego też wiedząc jak się zachowuje mech, znacznie zwiększyliśmy planowany otwór w ścianie, by nie uszkodzić go ramieniem uchwytu.

Gdy mieliśmy już dokładne pomiary, można było przejść do projektu. Mech poduszkowy nie jest w końcu przytwierdzony bezpośrednio do ściany, tylko do płyty MDF. Dopiero ta jest przyklejona do naszej ściany. Zatem proces instalacji jest podzielony na kilka etapów.

W pierwszej kolejności przytwierdzane są mniejsze kawałki płyty MDF z wcześniej przyklejonym mchem, dostosowane do konkretnego wymiaru instalacji. W naszym przypadku nie trzeba było brać pod uwagę tylko uchwytu na telewizor, ale także gniazdka, dlatego też precyzja przycięcia płyt była tutaj bardzo ważna.

Aby płyty można było dobrze ze sobą spasować, mech nie jest przyklejony na ich łączeniach. Dlatego po przytwierdzeniu płyt do ściany monterzy Green-Systems przyklejali kolejne kępy mchu, by wypełnić te dziury. Ekipa montażowa miała już wcześniej dobrane kulki oraz kilka kartonów zapasowego mchu, w przypadku, gdyby jakaś poduszka się uszkodziła podczas instalacji. W ten sposób powstała jednolita powierzchnia mchu. Łączenie płyt widoczne jest tylko z boku przy patrzeniu na instalację przy samej ścianie, jako że mech z uwagi na jego kulistość delikatnie wystaje zza płytę. To będziemy jednak szpachlować, przez co mech będzie sprawiał wrażenie bycia przytwierdzonym do samej ściany.

Cały proces trwał ok. 2 godziny, a efekt jest nieprzerwanie imponujący!

Podsumowanie

Jeżeli szukasz czegoś wyjątkowego do swojego domu, czy firmy, to zielona ściana jest świetnym rozwiązaniem, które zawsze zrobi ogromne wrażenie na Twoich gościach. A do tego jest długowieczny, bezobsługowy i w dodatku poprawi jakość powietrza i warunki akustyczne w pomieszczeniu😊.

Jest to jednak coś, co w naszym mniemaniu należy zlecić zawodowcom. Dlatego polecamy sprawdzoną przez nas firmę Green-Systems. Przez 12 lat swojej działalności zdobyli ogromną wiedzę i doświadczenie, co jest kluczowe zarówno na etapie projektowania jak i montażu. A do tego ich produkty są naprawdę wysokiej jakości. Ponadto są w stanie wykonać każdą instalację na terenie całego kraju, co możecie zobaczyć w ich imponującym portfolio. Jeśli macie jakieś pytania do mchu albo samego procesu instalacji – dajcie znać!

Ten artykuł powstał we współpracy z Green-Systems. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jakimi zasadami kierujemy się przy współpracy z markami: KLIKNIJ

Share This Article
By Patryk
Zawodowo od 2006 roku prowadzę firmę konsultingową, w ramach której doradzam różnym podmiotom w zakresie PRu, marketingu oraz innowacyjnych rozwiązań biznesowych. Ale, że nie samą komercją człowiek nie żyje… działam także w III sektorze, gdzie z różnymi partnerami budujemy nowoczesną polską wieś. Prywatnie interesuję się designem, projektując różne formy, użytkowe na własny użytek. Jestem zadeklarowanym gadżeciarzem, koneserem dobrego alkoholu i cygar oraz aktywnie zgłębiam „my usless knowledge” z dziedziny fantastyki – z dużym naciskiem na Ciemną Stronę Mocy. Na co dzień piszę analizy, raporty i oferty, dlatego też postanowiłem też poświęcić się nieco lżejszej literaturze, do której wraz z moją żoną, Izą serdecznie zapraszamy! :-)
Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *