TP-Link Deco – nowoczesna sieć w domu i w biurze

TP-Link Deco – nowoczesna sieć w domu i w biurze

TP-Link Deco – Wi-Fi nowej generacji

Mesh. czyli z angielskiego siatka. działa dokładnie tak jak się nazywa. Czyli co najmniej 2 urządzenia tworzą siatkę, która wypełnia w niej przestrzeń silnym, uzupełniającym się nawzajem sygnałem. TP-Link nazwał linię swoich urządzeń typu mesh „Deco”. Nie ma się co dziwić, jako że urządzenia te są zaprojektowane z myślą o ich umiejscowieniu w widocznym miejscu. Oczywiście możemy je schować w szafce, ale w zależności od tego z czego jest ona zrobiona i jak głęboko ją wstawiamy, może to ograniczać zasięg Wi-Fi. Poza tym, w ilu szafkach w Twoim domu masz gniazdko z prądem, by doprowadzić zasilanie do routera? 😊

Poszczególne urządzenia Deco komunikują się ze sobą, wspierając się nawzajem. Dodatkowo urządzenia te są na tyle mądre, że potrafią automatycznie przełączyć np. Twój telefon do urządzenia mesh o najsilniejszym sygnale względem miejsca, w którym się aktualnie znajdujesz. Działanie tego płynnego roamingu świetnie obrazują materiały przygotowane przez TP-Linka, które jak sprowadziliśmy pokazują rzeczywiste działanie ich urządzeń.



Wi-Fi typu mesh


Wi-Fi klasyczna

Chciałbym tutaj jednak zaznaczyć, że funkcja ta działa tylko z urządzeniami, które pracują w standardzie Wi-Fi o bardzo przyjaznej nazwie IEEE 802.11k/v/r. Dla przykładu, flagowy telefon Huawei Mate 9 z końca 2016 roku takiej technologii jeszcze nie obsługiwał i łączył się z Deco z innego piętra, nawet jak siedziałem metr od Deco z piętra, na którym się aktualnie znajdowałem. W wyniku tego osiągałem transfery ok. 30 Mbps, zamiast 200 Mbps, które obsługuje ten telefon. Huawei P20 pro z początku 2018 roku, czy też mój laptop Dell 5290 2w1, już z tą technologią radził sobie świetnie, a o naszych Samsungach Galaxy Note 10+ już nie wspomnę. Osiągają one zawrotną prędkość do 500 Mbps (czyli 0,5 Gbps – połowa tego, co zapewnia dobry kablem) bezprzewodowo!

Niestety nie udało mi się znaleźć listy urządzeń pracujących w tej technologii, dlatego warto zapytać o to producenta urządzenia, z którego chcesz w ten sposób korzystać przed zakupem Deco, aby nie mieć przykrej niespodzianki. Głównie będzie to dotyczyć urządzeń mobilnych, z którymi poruszamy się po domu jak np. smartfon, tablet czy też laptop.

Linia TP-Link Deco mieści w sobie kilka różnych produktów. Te z przedrostkiem E, są większymi, bardziej ekonomicznymi urządzeniami, które mają trochę wolniejsze Wi-Fi. W tym przypadkuwtyczka do połączenia kablowego obsługuje maksymalnie 100 Mbps (to będzie ważne później). Następnie mamy urządzenia z przedrostkiem P, które oprócz Wi-Fi mogą się komunikować dodatkowo za pośrednictwem kabli zasilania, co jest bardzo przydatne, gdy mamy grube lub. metalowe (np. w halach) ściany. Zestawienie zamyka najmocniejsza seria M, na którą się zdecydowaliśmy w naszym domu.

Deco są sprzedawane przeważnie w zestawach po 2 lub 3 urządzenia, co ma sens biorąc pod uwagę, że mają one tworzyć siatkę punktów jednocześnie nadających i odbierających sygnał. Urządzenia te można uzupełnić jeszcze Deco M3W, które jest inteligentnym wzmacniaczem sygnału. Nadaje się on idealnie do umiejscowienia w granicznych miejscach domu lub biura. 

TP-Link Deco M9 Plus

To jest flagowy model spośród urządzeń typu mesh TP-Linka, który potrafi sprawnie zarządzać komunikacją do 100 urządzeń jednocześnie (zweryfikowaliśmy „zaledwie” 25% tego potencjału). Oprócz wiodącej obecnie na rynku łączności bezprzewodowej, TP-Link Deco M9 Plus posiada on dwa gniazdka sieciowe obsługujące połączenia do 1 Gbps, pozwalające na bardziej zaawansowane konfiguracje sieci.

W przeciwieństwie do swojego tańszego odpowiednika M5, ma on dodatkowy, 3-ci nadajnik pracujący i obsługuje technologię MU-MIMO, która umożliwia nawiązywanie więcej niż jednego połączenia z danym urządzeniem jednocześnie. Oznacza to, że Deco M9 Plus potrafi podzielić przesyłane informacje na dwa kanały i korzystać z nich jednocześnie, co jeszcze bardziej zwiększa szybkość przekazywania danych oraz przy okazji stabilność i zasięg sygnału.

To co jednak najbardziej wyróżnia Deco M9 Plus, nie tylko na tle innych urządzeń TP-Linka, ale także większości urządzeń sieciowych typu mesh na rynku, to wbudowana centralka smart home w standardzie Wi-Fi, Bluetooth oraz Zigbee. Oznacza to, że jeżeli chcemy używać np. coraz bardziej popularnych smart żarówek Philips Hue lub Osram, to nie musimy do nich już kupować kosztującej ponad 200 zł bazy sterującej, tylko wkręcamy żarówkę i łączymy ją z naszym Deco przez aplikację o tej samej nazwie.

Niestety, póki co nie są wspierane żarówki od Ikei, które podobnie jak Deco działają w systemie Zigbee. Co ciekawe, TP-Link także robi smart żarówki pod nazwą Kasa. Mieliśmy okazję testować z naszym systemem Deco zarówno żarówkę białą, z wbudowanym ściemniaczem, jak i żarówkę RBG. Obie działają bezbłędnie, a w dodatku współpracują z asystentem Google. Póki co jednak asystent współpracuje z „mądrymi” urządzeniami tylko w języku angielskim.

Kolejną cechą charakterystyczną dla Deco M9 Plus jest fakt, że sprzęt ten jest sterowany tylko za pomocą aplikacji na smartfonie. Zatem instrukcja obsługi zawiera jedynie informację o tym, jak pobrać apkę. Nie znajdziemy na urządzeniu żadnego fizycznego guzika, wliczając w to włącznik. Na czubku widnieje jedynie dioda, która pozwoli nam określić, czy urządzenie działa poprawnie (co możemy sprawdzić także w apce). Jak zatem wygląda konfiguracja Deco? Banalnie!