TP-Link Deco – nowoczesna sieć w domu i w biurze

TP-Link Deco – nowoczesna sieć w domu i w biurze

Serwerownia w domu i w biurze

W naszej domowej serwerowni mamy 2 komputery stacjonarne, modem światłowodowy od dostawcy Internetu, wspomniane już wcześniej router TP-Link TL-R600VPN i switch TP-Link T1500G-8T. Stamtąd też rozchodzą się po całym naszym domu kable do kolejnych pomieszczeń. Aby je rozprowadzić po poszczególnych piętrach wykorzystaliśmy komin. Do tego dochodzi wiele metrów różnych kabli sieciowych, komputerowych oraz głośnikowych (amplituner kina domowego jest zaraz obok), które w jakiś magiczny sposób lubiły się samoczynnie plątać między sobą. Dlatego też uznałem, że realizacja tego projektu z TP-Linkiem będzie świetną okazją, by z „serwerowni” zrobić Serwerownię.

Dlatego też zgłosiłem się do specjalistów – firmy SuIT, która jest partnerem firmy TP-Link i znają ich urządzenia bardzo dobrze. Zaczęliśmy od wizji lokalnej, która pozwoliła określić, co należy zrobić. Zdecydowanie pierwszą potrzebą było ujarzmienie plątaniny kabli, która w pewnym momencie była nie do okiełznania. Następnie postanowiliśmy wstawić wszystkie urządzenia sieciowe do profesjonalnej szafki typu rack firmy Start.Lan, która jest dedykowana do instalowania tego rodzaju sprzętów. Szafka ta jest kompaktowa, ale zarazem pozwala na łatwy dostęp do jej zawartości, dzięki zamontowanym na froncie drzwiczkom. Wyposażona jest ona w dedykowane otwory na kable, co ułatwia zarządzanie nimi. Od szafki poprowadzane są korytka na kable oraz specjalistyczne uchwyty, dzięki czemu chaos kablowy został zażegnany.

Nie był to jednak łatwy proces o czym możesz się przekonać poniżej 😉

Gdy udało się już nadać ładu kablom specjaliści z SuIT pomogli w zaawansowanej konfiguracji urządzeń businessowych TP-Linka, by wspierały one odpowiednio serię Deco. Cała operacja zajęła ok 6 godzin, z czego muszę przyznać, że 2 wynikały z tego iż nie przygotowałem się odpowiednio do wizyty i trzeba było zmienić położenie szafki rack oraz drukarki, aby nie kolidowały one z ciągiem komunikacyjnym w garażu po wstawieniu samochodu. Dlatego też przestrzegam by dobrze przemyśleć otoczenie lokalizacji naszej serwerowni przed podjęciem instalacji.

Wyeleminuj wąskie gardła

Należy jednak zawsze pamiętać, że nasze połączenie jest tylko tak dobre, jak jego najsłabsze ogniwo. Nie wystarczy zatem rewelacyjne urządzenie sieciowe. Także urządzenie, które ma ten sygnał odebrać musi mieć wbudowane odpowiednio mocne urządzenie Wi-Fi. Nasze Galaxy Note 10 + są już w stanie obsłużyć następną generację Wi-Fi, która pozwala na jeszcze szybsze połączenie. Mój laptop biznesowy Della ma zaawansowaną kartę sieciową obsługującą w/w MU-MIMO, więc też osiąga prędkości do 500 Mbps. Flagowiec Huawei z zeszłego roku nie będzie szybszy niż ok. 300 Mbps.

A do tego jeszcze dochodzi kwestia łącza internetowego, bo przecież 1 Gbps, które jest w dodatku symetryczne (czyli wysyła dane z tą samą prędkością do odbiera – zazwyczaj łącza internetowe mają prędkość wysyłki danych 90% niższą niż odbioru), jest dalekie od polskiego standardu. Żeby tego wszystkiego było mało także źródło, z którego pobierasz dane Twoim łączem internetowym też musi wysyłać je z odpowiednią prędkością. Nawet giganci tacy jak Microsoft, Google, czy też Electronic Arts nie potrafią zapewnić transferów w pełni wykorzystujących nasz światłowód.

Ten artykuł powstał we współpracy z firmami TP-Link oraz SuIT. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jakimi zasadami kierujemy się przy współpracujemy z markami: KLIKNIJ TUTAJ